BILANS PRAWDY: Czy z projektu budżetu państwa wynika spadek płac realnych i zbiednienie pracowników?
MANIPULACJA
Sprawdzana teza: "Z przedłożonego w Sejmie projektu ustawy budżetowej ma rzekomo wynikać spadek płac realnych pracowników w Polsce, a osoby zarabiające płacę minimalną w wyniku przyjętych wskaźników realnie zbiednieją."
Krótki bilans: Rządowy projekt budżetu zakłada realny wzrost przeciętnego wynagrodzenia o ok. 3,0%, a planowany wzrost płacy minimalnej o 3,0% przewyższa budżetową prognozę inflacji ustaloną na poziomie 2,8%.
Szczegółowa analiza faktów
Podczas sejmowej debaty nad projektem ustawy budżetowej poseł Adrian Zandberg sformułował zarzut, zgodnie z którym z rządowego dokumentu wynika spadek płac realnych oraz ubożenie ponad 3 milionów pracowników otrzymujących minimalne wynagrodzenie. Weryfikacja twardych danych makroekonomicznych zawartych w oficjalnym uzasadnieniu projektu ustawy budżetowej bezpośrednio weryfikuje tę narrację. Rząd przyjął w dokumentacji budżetowej następujące wskaźniki makroekonomiczne:
- Prognozowana średnioroczna dynamika cen towarów i usług konsumpcyjnych (inflacja CPI): 2,8%.
- Prognozowany nominalny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej: 5,9%.
- Planowany realny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej: 3,0%.
W świetle oficjalnych założeń Ministerstwa Finansów teza o „zapisanym w budżecie spadku płac realnych” jest niezgodna z tekstem dokumentu. Założenia budżetowe jednoznacznie przewidują, że pensje w ujęciu ogólnogospodarczym będą rosły w tempie ponad dwukrotnie przewyższającym średnioroczną dynamikę cen.
Odnosząc się do zarzutu dotyczącego najmniej zarabiających: rządowa propozycja waloryzacji płacy minimalnej zakłada wzrost o 3,0% (z poziomu 4 666 zł do 4 806 zł brutto, co odpowiada wzrostowi stawki godzinowej o 90 groszy). Zestawienie tego wskaźnika z rządową prognozą inflacji (2,8%) oznacza, że w świetle założeń budżetowych siła nabywcza płacy minimalnej formalnie wzrośnie o 0,2 punktu procentowego, a nie spadnie.
Manipulacyjny charakter wypowiedzi polega na przypisaniu samemu projektowi budżetu konkluzji, które z niego nie wynikają, oraz na utożsamieniu dynamiki płacy minimalnej z ogólnym poziomem wynagrodzeń w kraju. Choć niezależne prognozy analityczne (m.in. wybrane projekcje NBP wskazujące na możliwość inflacji rzędu 3,1%) sygnalizują ryzyko minimalnej presji na siłę nabywczą najniższych uposażeń w przypadku ziszczenia się wyższej ścieżki cenowej, to twierdzenie, że spadek płac realnych wynika bezpośrednio z przedłożonego projektu budżetu, stanowi zniekształcenie faktów.