BILANS PRAWDY: Czy wybór Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego narusza ustawowy wymóg 4-letniej karencji?
FAŁSZ
Sprawdzana teza: "Wybór Macieja Berka na sędziego TK nastąpił ze złamaniem obowiązujących przepisów prawa nakładających 4-letni okres karencji dla byłych członków Rady Ministrów."
Krótki bilans: Przepis o 4-letniej karencji dla członków rządu, choć uchwalony przez koalicję rządzącą w 2024 roku, po skierowaniu do prewencyjnej kontroli konstytucyjnej przez prezydenta nigdy nie wszedł w życie i nie stanowi obowiązującego w Polsce prawa.
Szczegółowa analiza faktów
Podczas debaty w Sejmie nad wyborem dra Macieja Berka na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego (głosowanie z 4 września 2026 roku) politycy opozycji oraz szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki sformułowali zarzut złamania ustawowych wymogów formalnych. Wskazywano, że kandydat przeszedł bezpośrednio ze stanowiska ministerialnego (był ministrem-członkiem Rady Ministrów odpowiedzialnym za koordynację legislacji i wdrażanie polityki rządu) do sądu konstytucyjnego, co w ich ocenie stanowiło złamanie 4-letniego okresu karencji dla osób pełniących funkcje polityczne.
Weryfikacja stanu prawnego wykazuje jednoznacznie, że w obowiązującym systemie prawnym RP nie istnieje żaden przepis nakazujący zachowanie karencji przed objęciem funkcji sędziego TK. Wymóg 4-letniej przerwy między sprawowaniem mandatu posła, senatora lub zasiadaniem w Radzie Ministrów a ubieganiem się o mandat w Trybunale znalazł się wprawdzie w art. 18 ust. 2 nowej ustawy o TK, uchwalonej przez koalicję rządzącą we wrześniu 2024 roku. Ustawa ta została jednak zaskarżona przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę w trybie kontroli prewencyjnej, a następnie uznana przez TK za niezgodną z Konstytucją. W konsekwencji akt ten nigdy nie został ogłoszony w Dzienniku Ustaw i nigdy nie wszedł w życie.
Wybory sędziów Trybunału Konstytucyjnego odbywają się nieprzerwanie w oparciu o art. 194 ust. 1 Konstytucji RP oraz przepisy ustawy z dnia 30 listopada 2016 roku o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym. Regulacje te określają ściśle zamknięty katalog warunków:
- posiadanie kwalifikacji wymaganych do zajmowania stanowiska sędziego Sądu Najwyższego lub Naczelnego Sądu Administracyjnego (w tym m.in. co najmniej 10 lat stażu w zawodach prawniczych lub stopień naukowy doktora habilitowanego nauk prawnych),
- wyróżnianie się szczególną wiedzą prawniczą,
- zrzeczenie się ewentualnego mandatu posła lub senatora oraz rezygnacja z przynależności partyjnej przed objęciem urzędu sędziego.
O ile decyzja większości sejmowej o powołaniu niedawnego ministra stanowi jaskrawe odejście od standardu polityczno-etycznego i obietnic „odpolitycznienia TK” deklarowanych wcześniej przez samą koalicję, o tyle twierdzenie, że procedura ta stanowiła złamanie obowiązującego prawa lub ustawy, jest obiektywnie nieprawdziwe. W prawie konstytucyjnym nie istnieją normy widma – przepis, który nie wszedł w życie, nie nakłada na Sejm żadnych zobowiązań prawnych.