Powrót do analiz
Bilans Prawdy • Weryfikacja faktów

BILANS PRAWDY: Czy Polska ma najwyższe ceny prądu w Unii Europejskiej?

Werdykt

MANIPULACJA

Sprawdzana teza: "Twierdzenie, że polskie gospodarstwa domowe płacą najwyższe rachunki za energię elektryczną w całej Unii Europejskiej, a prąd w Polsce jest najdroższy na kontynencie."

Krótki bilans: Nominalnie Polska znajduje się w środku unijnej stawki (13. miejsce na 27 państw), a twierdzenie o 'najdroższym prądzie' wynika z wybiórczego mieszania cen bezwzględnych, stawek hurtowych oraz przelicznika siły nabywczej (PPS).

BILANS PRAWDY: Czy Polska ma najwyższe ceny prądu w Unii Europejskiej? – Weryfikacja faktów i analiza geopolityczna

Szczegółowa analiza faktów

W debacie publicznej powraca teza, według której Polska ma obecnie najwyższe ceny energii elektrycznej w całej Europie. Analiza oficjalnych danych statystycznych Eurostatu oraz rynkowych wskaźników giełdowych wskazuje, że twierdzenie to jest manipulacją polegającą na zatarciu różnic między nominalną ceną dla konsumenta końcowego, rynkiem hurtowym a standardem siły nabywczej.

W ujęciu nominalnym (kwota w euro za 100 kWh wraz z podatkami i opłatami dla gospodarstw domowych) Polska plasuje się poniżej średniej unijnej wynoszącej 28,72 euro za 100 kWh:

  • Najwyższe ceny nominalne płacą odbiorcy w Niemczech (38,35 euro/100 kWh), Belgii (35,71 euro) oraz Danii (34,85 euro).
  • W Polsce średnia cena nominalna wynosi 25,59 euro za 100 kWh, co daje 13. miejsce w Unii Europejskiej.
  • Najniższe stawki w UE odnotowano na Węgrzech (10,40 euro), Malcie (12,44 euro) i w Bułgarii (13,00 euro).

Podstawą narracji o 'najdroższym prądzie' są dwa odrębne zjawiska. Po pierwsze, po przeliczeniu cen na standard siły nabywczej (PPS – Purchasing Power Standard), polskie gospodarstwa domowe plasują się na 2. miejscu w UE (ze wskaźnikiem 34,96 PPS, za Czechami – 39,16 PPS). Oznacza to, że relatywne obciążenie domowego budżetu jest w Polsce rzeczywiście jednym z najwyższych. Po drugie, na rynku hurtowym (giełdowy rynek Day-Ahead) wysoki udział węgla i koszty uprawnień EU ETS okresowo windują polskie ceny spotowe do czołówki, jednak nie oznacza to automatycznie najwyższych ostatecznych rachunków detalicznych w całej UE.